Ogłoszenie

#1 2015-12-14 21:28:39

 Amras Helyänwe

Administrator

7892318
Skąd: Stamtąd
Zarejestrowany: 2010-07-24
Posty: 3484
Punktów :   -7 
.: Tu eşti dragostea vieţii mele.

Don't Starve

Gra, która jeszcze do niedawna pożerała mi godziny z życia garściami. Myślę, że znalazłaby się w top10 tych, w które grało mi się najprzyjemniej w życiu.

Zabawę zaczynamy podstawową postacią - Wilsonem. Budzi się on w dziwnej krainie, a jego zadaniem jest, najprościej mówiąc, przetrwać. Gra to typowy survival, gdzie mamy do czynienia z szeregiem ciekawych mechanizmów. Zasady wydają się proste - musimy przetrwać naszą postacią dbając o 3 główne wskaźniki, głód, poczytalność i zdrowie. Wydaje się proste, ale tutaj właśnie wchodzą te mechaniki - w grze mamy do czynienia z porami roku oraz cyklem podzielonym na dzień, wieczór i noc. Wiosną bardzo łatwo o deszcz - jeśli nie zabezpieczymy dobrze naszego dobytku, to przemoknie on i będzie niezdatny do użytku. Latem narażeni jesteśmy na przegrzanie, zimą - na wyziębienie. Dodatkowo w zimie bardzo trudno o pożywienie, więc jeśli się dobrze nie przygotujemy do niej, to śmierć mamy jak w banku. Podobnie dbać należy o pożywienie, które się psuje z upływem czasu.
W ogóle, w tej grze bardzo łatwo zginąć. Jeśli zastanie nas noc, a my nie będziemy przy żadnym źródle światła, to bardzo szybko dopadnie nas tzw. Grue - potwór/demon, który w mroku nas zabije. Nawet najprostsi przeciwnicy, jak pszczoły, mogą się okazać śmiertelne jeśli nie przygotujemy się rozważnie do walki. Jeśli będziemy ścinać za dużo drzew, dopadnie nas Drzewiec, a walka z nim nie jest przyjemna. Jeśli zaś będziemy zabijać wiele niewinnych stworzeń, odwiedzi nas Krampus i wykradnie rzeczy ze skrzyń.
Jak w każdym survivalu, ważne jest zbieractwo i crafting. Z pozbieranych rzeczy możemy tworzyć schronienia, zaawansowane maszyny (jak piorunochron, lodówka, garnek do gotowania lepszych potraw) i tak dalej.
To, co mnie urzekło w tej grze, to jej nieprzewidywalność. Mapa za każdym razem generuje się losowo, są różne 'biomy' podobne do tych z Minecrafta. Podam może przykład z mojej rozgrywki - mając już kilka zgonów za sobą, postanowiłem, że posadzę wiele drzew obok siebie obok mojego obozu, żeby nie zaskoczył mnie jego brak nocą. Wszystkie pięknie wyrosły, byłem dumny z mojej szkółki leśnej. Był to etap już dosyć zaawansowanej gry, gdy przetrwałem już kilkadziesiąt dni i miałem zaawansowany obóz. I wtedy przyszła wiosna. Zabłąkana błyskawica podpaliła jedno drzewo, jedno od drugiego się zajęło i tak w kilka chwil spłonął owoc mojej kilkunastogodzinnej rozgrywki.
Podobnych historii jest mnóstwo. Raz zaprzyjaźniłem się ze świnkami. Karmiąc je, miałem pewność, że one się za mną wstawią, gdy przyjdzie niebezpieczeństwo. Zapomniałem tylko o tym, że podczas pełni zmieniają się one w potwory. W ogóle zapomniałem, że w tej grze występują fazy księżyca. Efekt tego zaniedbania podobny do opisanego wyżej
Nie sposób też nie wspomnieć o ślicznej oprawie wizualno-dźwiękowej. Szczególnie grafika na długo zapada w pamięci i sprawia, że chce się grać chociażby po to, żeby ją podziwiać. Polecam obejrzeć kilka screenów sam na dół podrzucę parę.
Zapomniałem wspomnieć jeszcze o bohaterach. Za każdy przetrwany dzień otrzymujemy exp, a za ten z kolei odblokowujemy kolejne postaci. Bardzo ważne jest to, że gra nimi wcale nie różni się tylko 'skinem' z jakim biegamy. One się naprawdę różnią, strategia gry nimi również. Przykładowo, podstawowy Wilson jest bardzo zbalansowaną postacią. Jego szczególną cechą jest broda, która zapewnia ciepło zimą (na tyle go chroni, że nie trzeba się martwić o inne zimowe ubrania dla niego). A gdy jest lato, możemy ją ściąć i coś z niej zrobić. Inna postać, Wigfrid, może jeść wyłącznie mięso co znacznie utrudnia granie nią w zimie, ale z kolei regeneruje jej się poczytalność i zdrowie za każdego pokonanego przeciwnika. Wickerbottom ma dostęp do zaawansowanej technologii już na starcie, ale nie może korzystać z łóżek i tego typu rzeczy, co znacznie utrudnia odnawianie jej poczytalności. Postaci jest 11 i wszystkie znacznie się różnią od siebie.
Screen 1
Screen 2, przedstawiający postaci
Screen 3
Oceniłbym tę grę na 9/10. Wady? Bugów nie ma, ale czasem giniemy nie do końca przez własne niedbalstwo, czasem nieważne jak bylibyśmy przygotowani, śmierć może nas znaleźć. To trochę odbiera przyjemność z gry.

Następnym razem opiszę najnowszy dodatek do tej gry - Shipwrecked - który przenosi grę na wyspy, a my stajemy się rozbitkiem. Dodatek wnosi bardzo dużo nowego contentu, mocno zmienia grę, przez co zasługuje na osobny opis.


-----------------------------------------------------------------------------------------------



http://oi62.tinypic.com/lzmtx.jpg

___

A ja? Czym ja jestem?
Kto krzyczy? Ptaki?
Kobieta w kożuszku i błękitnej sukni?
Róża z Nazairu?
Jak cicho!
Jak pusto. Jaka pustka!
We mnie..."
___

Offline

#2 2015-12-14 23:53:09

 Radosny Rabarbar

http://oi60.tinypic.com/2zp2j5c.jpg

13204951
Skąd: Tam,gdzie diabeł mówi dobranoc
Zarejestrowany: 2011-04-12
Posty: 2502
Punktów :   -17 
WWW

Re: Don't Starve

Amras Helyänwe napisał:

Wickerbottom ma dostęp do zaawansowanej technologii już na starcie, ale nie może korzystać z łóżek i tego typu rzeczy

Ja mam tylko pytanie: jest to jakoś fabularnie wytłumaczone dlaczego? Bo taka wizja wydaje mi się "nieco" absurdalna.
Ogólnie gra brzmi ciekawie i może kiedyś się skuszę na zagranie, kiedy znajdę czas (i przejdę w końcu najpierw oba poprzednie Wiedźminy ;-; ).

Offline

#3 2015-12-15 21:33:28

 Amras Helyänwe

Administrator

7892318
Skąd: Stamtąd
Zarejestrowany: 2010-07-24
Posty: 3484
Punktów :   -7 
.: Tu eşti dragostea vieţii mele.

Re: Don't Starve

Meh, tak to jest jak piszesz o czymś, co bardzo lubisz, masz wiele do napisania, a na końcu okazuje się, że zapomniałeś o najważniejszym - fabule xD
A ta jest rozbudowana, posiada wiele tajemnic. Problem z nią jest jednak taki, że jeśli chciałoby się ją streścić w telegraficznym skrócie, powiedzieć że to gra o Wilsonie, który - pod wpływem demonicznego Maxwella buduje maszynę, która go wciąga do gry innego świata, w którym nam przyjdzie się zmagać - to tak naprawdę nie powiedzieć nic. A jakby się chciało zrobić to porządnie, to nie można by nic pominąć. A samo streszczanie jakby też jest bezcelowe, ponieważ odbiór fabuły bardzo zależy od tego, jak sami ją zinterpretujemy. Ważne jest to, że producent - Klei Entertainment - w tej grze łamie tzw. czwartą ścianę, to znaczy postaciom (np. Maxwellowi) zdarza się zwracać bezpośrednio do gracza, jakby mieli świadomość, że w Don't Starve zostali zamknięci tylko na skutek jakiegoś eksperymentu.
Historia ta jest (czy też była) "dozowana" w formie układanek, zagadek. Zabieg bardzo podobny do innej gry indie - Five Nights at Freddy's.
Dlatego jeśli naprawdę Cię to zainteresuje, to podrzucam link do growej wersji wikipedii, gdzie jest to ładnie i oględnie rozpisane, a żeby nie pozostawić niedosytu, bezpośrednio odpowiem tylko na pytanie dotyczące Wickerbottom. Wytłumaczenie jest bardzo proste i może wydawać się naiwne - gdy próbujemy tą postacią skorzystać np. ze śpiwora, raczy nas komentarzem o tym, że nie sypia na ziemi. A gdy próbujemy ją przekimać w namiocie, mówi, że spanie w nim mogłoby sprawić, że jej szyja zdrętwieje. Tak więc prosto i z humorem cechującym tę grę twórcy znaleźli usprawiedliwienie dla tego, żeby jakoś odróżnić bonusy i kary dla postaci, by nie były one takie same, a gra nimi się różniła
Z kolei w przypadku np. Wigfrid, o której już wspominałem również - jej bonus powodujący wzrost poczytalności i zdrowia poprzez zabijanie potworów motywowany jest tym, że Wigfrid tak naprawdę uważa że gra w sztuce teatralnej walkirię, a walka taka to dobrze odegrana przez nią rola (tu się już wspomagałem informacjami z neta).

A na zachętę jeszcze wstawiam trailer


-----------------------------------------------------------------------------------------------



http://oi62.tinypic.com/lzmtx.jpg

___

A ja? Czym ja jestem?
Kto krzyczy? Ptaki?
Kobieta w kożuszku i błękitnej sukni?
Róża z Nazairu?
Jak cicho!
Jak pusto. Jaka pustka!
We mnie..."
___

Offline

#4 2015-12-15 21:57:53

 Radosny Rabarbar

http://oi60.tinypic.com/2zp2j5c.jpg

13204951
Skąd: Tam,gdzie diabeł mówi dobranoc
Zarejestrowany: 2011-04-12
Posty: 2502
Punktów :   -17 
WWW

Re: Don't Starve

Okej, któregoś dnia obejrzę trailery
Chodziło mi głównie o tą postać, bo trochę mocno absurdalne wydaje mi się to, że nie może używać rzeczy codziennego użytku, podczas gdy chęć mordu i tak dalej rozumiem.
No nic, całkiem fajnie się gra zapowiada i możliwe, że w święta pogram.
Jak to czasowo wychodzi?Iile mniej więcej godzin/dni, żeby przejść całość?

Offline

Ikony

Nowe posty

Brak nowych postów
Tematy przyklejone
Tematy zamknięte

Rangi
Administratorzy
Moderatorzy
Zasłużeni
Użytkownicy

______________________________________________________________________________________________ ______________________________________________________________________________________________ ______________________________________________________________________________________________


______________________________________________________________________________________________ ______________________________________________________________________________________________ ______________________________________________________________________________________________ _______________________________________ ========================================================================

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi